Jeśli ktoś coś ukrywa, to zawsze powinien spodziewac sie kontroli – uwaza Radoslaw Hancewicz, rzecznik Izby Skarbowej w Bialymstoku. – Dlatego namawiamy, zeby podczas tegorocznej kampanii PIT-owej deklarowac szczerze swoje zarobki zagraniczne.
W zeszlym roku takie deklaracje zlozyly niecale 2 tys. mieszkanców województwa podlaskiego.
- Ta liczba faktycznie byla niska w kontekście tego, ile mówilo sie o emigracji zarobkowej Polaków – komentuje Hancewicz. – Niewykluczone jest tez, ze jeśli sytuacja sie powtórzy, to podjeta zostanie decyzja o kontrolach.
Przy okazji tegorocznego rozliczania z fiskusem warto przypomniec, ze Polacy, którzy w zeszlym roku zarabiali tylko w Wielkiej Brytanii, po raz ostatni rozliczą sie dwa razy – w kraju i na Wyspach. Za rok ich zagranicznymi zarobkami bedzie sie interesowal wylącznie brytyjski urząd skarbowy. Obecnie muszą jeszcze placic w kraju podatek od kazdego zarobionego funta, tak jak ci, którzy pracowali równiez w Polsce.
Wielka Brytania nalezy, oprócz m.in. USA, Holandii i Szwecji, do krajów, z którymi Polska zawarla umowe o unikaniu podwójnego opodatkowania metodą tzw. proporcjonalnego odliczenia.
Oznacza to, ze od zarobków osiągnietych w tych krajach placimy podatek w Polsce, ale mozemy sobie od niego odliczyc to, co zaplaciliśmy za granicą.
Natomiast m.in. Niemcy, Grecja i Wlochy podpisaly z Polską umowe o unikaniu podwójnego opodatkowania metodą wylączenia z progresją. Jeśli zarabialiśmy pracując w tych krajach, to w Polsce nie zaplacimy podatku od uzyskanych w ten sposób pieniedzy, a tylko od tych zarobionych w kraju. Jednak do ustalenia stawki podatkowej zostanie wzieta pod uwage calośc naszych dochodów.
Autor artykułu: (ew)